Świeca,która płonie...i gaśnie.
Życie... ...phi..życie. Jedni biorą je nazbyt poważnie. Można się nim bawić na wszelkie sposoby. Jaka by to nie była zabawa jedno jest więcej niż pewne.... Życie... ....jest jak płonąca świeca. Błyszczy pięknymi ognikami, które jednocześnie ogrzewają dłonie wyciągnięte w ich kierunku .. Niektóre świece dają zapach ,który pieści zmysły. Niestety z biegiem czasu knot się spala,wosk topi. Świeca traci swój kształt ... z minuty na minutę kurczy się ,aż wreszcie gaśnie. Gaśnie...i to jest cholernie pewne w momencie kiedy zostaje zapalona. Początek i koniec. Każdy śmiech jak i każda kłótnia wreszcie ucichną. Każdy dzien dobiega końca zbliżając nas nieuchronnie do śmierci. Od najmłodszych lat w mojej głowie ciągle grzmią słowa-Memento Mori a szkielety trzymając się za ręce odprawiają tak zwany Dance Macabre. I żebyśmy się zrozumieli...nie boję się śmierci. Śmiech ucichnie.... własnie on rozbrzmiewa mi w uszach... moja rodzina i przyjaciele. Nasta...